Jogaste
Joga. Myślę, że w połączeniu z wegetarianizmem mogę być uważana za stereotyp uduchowionej mamy Warzywo, która swoim dzieciom do szkoły daje pora, „do pochrupania”. Na szczęście nią nie jestem, a do dzieci mi daleko. Od mniej więcej dwóch miesięcy chodzę na jogę i ją uwielbiam! Czuję się po niej świetnie. Jakbym godzinę unosiła się na wodzie, a moje kości zamieniły się w 40% w wodę, co brzmi przerażająco, ale wyobraźcie sobie, jak fajnie się po czymś takim czujesz. Poznajesz granice swojego ciała, ale zarazem jego możliwości, o których wcześniej nawet bym go nie podejrzewała. Wykonywanie wszystkich aszasanów i maszakisanów, oraz szaszaszaszasanów, sprawia mi strasznie dużo frajdy! Wiedza o jodze jest ograniczona, z punktu widzenia osoby nie uczęszczającej na nią i mające o niej minimum wiedzy. Namaste , maty, wypinanie się i te sprawy. Ewentualnie Azja. Najczęstsze skojarzenia. Niektórzy się jej boją. Rozwieję wasze wątpliwości. Po pierwsze, te wszystkie wygib...