Dzień dobry wszystkim! Dzisiaj chciałam opowiedzieć o moich ulubionych albumach. Płyty CD? Nadal istnieją. Nadal mają własny stojak w empiku, do którego okazjonalnie podchodzę i szukam czegoś dla siebie. Nie jestem fanką spotify, bo reklam nie lubię, a nie wykosztuje się na premium, bo nie lubię nosić słuchawek (lol). Więc, jako malutki muzyczny tradycjonalista przeszłam od walkmana do radia (lolx2). Kiedyś, musiałam zrobić projekt na dodatkowe punkty projekt na muzykę. Postanowiłam opisać swoje ulubione utwory. Stamtąd przyszedł pomysł. 1.Pierwsza płyta, o której opowiem nazywa się: "Mariachi: Viva Mexico" , którą komponował Wojciech Cejrowski (wybierał utwory). Kupiłam ją, po jego stand-upie, który odbył się około dwa miesiące temu, w Gdańsku. Widziałam go na żywo! Mam nawet z nim zdjęcie! Ale o tym kiedy indziej. Nie każdemu się spodoba. Wydaje mi się, że mniejszości z mniejszości, przypadnie do gustu. Na szczęście jestem tą osobą. Jeżeli nie wiecie kim są maria...
No to czekam! Też lubię swoje włosy. :P
OdpowiedzUsuń