Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2018

Językowe supły

Obraz
    Nie wierzcie we wszystko co mówię! Nie jestem specjalistką, tylko gimnazjalistką, więc brakuje mi jeszcze połowy tytułu. Opisuje tutaj moje sposoby na naukę języków, motywacje do nauki i chęć do nauki, chociaż do tego ostatniego trzeba mieć nastawienie.     Myślę, że nauka języków to niezły workout. Czasami może przypominać zakochanie. Są wzloty i upadki, gorzkie żale i gorące uczucie (lol co). W każdym razie czasami potrafię spocić się bardziej po pół godzinie słuchania, co mówi dziewczyna po hiszpańsku w filmiku, niż po półgodziny biegania.     Motywacja to pojęcie względne. Mnie motywują osoby, które same nauczyły się języka. Lubię ich słuchać. Pewnym przykładem są DamonandJo , którzy zainspirowali mnie do napisania tego postu. Czasami (w moim wypadku całkiem często) nie będzie się chciało przysiąść i chociaż na chwilę zerknąć do zeszytu językowego, ale trzeba się uprzeć, bo następnego dnia będziecie żałować swojego wczorajszego l...

Jestem diplodokiem 2

Obraz
Chciałam napisać ten post już od dłuższego czasu. Ta tajemnicza nazwa skrywa pod sobą dosyć banalną prawdę. Jestem wegetarianką. „Jestem diplodokiem”, to hasło pojawiło się na moim poprzednim blogu, którego dezaktywowałam, ale dlatego że był to ulubiony post mojej przyjaciółki postanowiłam zrobić recap. Szczerze mówiąc to powrót do tamtego bloga był dziwny. Czytanie tamtego postu jeszcze bardziej. Napisałam go dwa lata temu i muszę przyznać, że sporo się od tamtego czasu zmieniłam. W każdym razie w poprzednim poście nie było za wiele powiedziane. Głównie jakaś łzawa historyjka o tym jak to oglądałam film na biologii, gdzie wąż zjadał mysz, albo coś innego ją zjadało i doznałam szoku. Nabrałam szacunku do zwierząt i zapragnęłam być wegetarianką. Szczerze mówiąc, nie pamiętam tej historii. Chociaż, przypomniał mi się moment, kiedy jadłam kurczaka na obiad, mama się krzątała po kuchni, a ja w przypływie impulsu powiedziałam: „Mogę zostać wegetarianką?”, moja mama na to: „Eee...