Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Ja ci pobrusze, a ti poziwai

Obraz
Day ut ia pobrusa, a ti poziwai. Daj, niech ja pomielę, a ty odpoczywaj. Pierwsze zdanie zapisane w języku polskim.. Polski język, trudny język. Za razem piękny i z historią. O czym, niestety, zapomina wiele osób. Mówią, że brzmi, jakby komuś utknęło awokado w gardle. Obco krajowcy uważają nasz język, za przypadkową kompilację szyszów, liter i awokad w gardłach lub czegoś bardziej subtelnego, np. piłeczki od ping-ponga. Lubię polski język. Zakładam, że jak wiele z was, fanów literatury też. Głównie dlatego, że to mój ojczysty język i prosto mi się nim posługiwać. Chociaż, nie to jest dla mnie największy plusem. Uczę się angielskiego, hiszpańskiego, parę lat niemieckiego i bardzo dobrze umiem udawać, że mówię po francusku (dla osób, które nie umieją się nim porozumiewać). Jednak, chociaż pan Bóg nie podarował mi lingwistycznego talentu, uwielbiam posługiwać się językami! Czuję, że rozumiem kawałek więcej świata, w którym żyję. Wracając. Największym plusem jest dla mnie jego wy...

Goronc i upalos

Obraz
Jestem zdecydowanie, zwierzęciem stałocieplnym. Moje ulubione temperatury są pokojowe, a to co się dzieje na dworze to zdecydowanie stan wojenny. Przepraszam. Nie wiedziałam szczerze mówiąc o czym mam zrobić post, bo wszystkie tematy, które chciałam poruszyć wydawały się zdecydowanie zbyt poważne. A to nie spowiedź, tylko mój przecudowny blog, który przecudownie się rozwija... W końcu wpadłam na pomysł, a jakżeby inaczej. Musicie mnie poznać. A z tym musicie, to trochę na ostro, bo jak się nad tym głębiej zastanowić, to dlaczego mielibyście mnie poznawać, czy to was w ogóle obchodzi i co ja tu robię? Dlatego mnie gadania, więcej pisania. Po pierwsze, lubię starszych ludzi. To nie tak, że ślinie się na osiemdziesięciolatków, ale... Zawsze ich lubiłam. Przede wszystkim za to, że trochę już przeszli, targając za sobą jakiś tam bagaż doświadczenia życiowego. Oczywiście, różne po tym świecie maszerują charaktery, ale ludzie wokół mnie zawsze byli zabawni i wyrozumiali...

Sieć nie łączy ludzi

Obraz
To niesamowite, jak internet udaje, że łączy ludzi. Bo on tego nie robi. On ich sobie pokazuje, przedstawia i odnajduje. Ale to jednak ludzie są po drugiej stronie ekranu, nie Internet. Nie wiem, czy rozumiecie o co mi chodzi. Tutaj mówię o bardzo konkretnym przykładzie. Mianowicie o człowieku, który grasuje w Internecie na przyjaciół. Na osobę do pogadania, do wyżalenia się, do pośmiania się. Myślałam, że tam znajdę ideał człowieczka, no bo jest ich tam tyle! Byłam osobą, która szukała idealnego internetowego przyjaciela . Innymi słowy, głupią jedenastolatką :) Opowiem wam sytuację,w której się znalazłam, dzięki temu genialnemu nastawieniu.  Ekhem, pewnego pięknego internetowego poranka (chociaż było to grubo po obiedzie) natknęłam się na odłam grupy Demigods Polska na facebooku. Wiem, szok chyba każdy tam kiedyś zawitał. (Jest to grupa fanów serii "Percy Jackson oraz bogowie Olimpijscy" i "Olimpijscy herosi") Tak z innej beczki, Demigods to było coś! C...

Dzieńdobry, czyli zaczynamy od podstaw

Obraz
Uwielbiam rysować. Wiem, że brzmi to, jak zdanie, które wypowiada każda pięciolatka, gdy zapyta się ją o hobby w przedszkolu. Jeżeli w ogóle wie co to "hobby". Mi to słowo zawsze kojarzyło się z psem. Jak wszystko, gdy miałam pięć lat. Wracając do najważniejszego, jak już mówiłam uwielbiam to. Ośmieliłabym się stwierdzić, że czuję do niej coś więcej. Wyjawię wam dlaczego. Kocham uchwycać momenty, jak w sidła czasu, jakbyśmy zatrzymali świat i uwiecznili tą chwilę, bo jest ponoć w jakiś sposób dla nas ważna. Ale hej, to jest definicja zdjęcia i fotografi. Macie rację, bravissimo. W sztuce chodzi o coś więcej. Dla jasności, za żadne atlantydzkie skarby nie obrażam fotografii (może się trochę użalam, bo nie mam do niej oka). W sztuce chodzi o modyfikację i interpretację. Dajmy na przykład scenę pogrzebu. Jeden człowiek, może bliski z rodziny, przedstawiłby wszystko w barwach ponurych. Wyjątkowo ciemnych, głównie obraz składałby się z czarnego. Na sukniach, na niebi...